MarUla – tak się będzie nazywać cz. 9 – buksztele

No i zaczęło się… 🙂

Oświecony myślą konstruktora zawartą w dokumentacji, że przy budowie  domu można popełnić więcej błędów niż przy budowie jachtu, postanowiliśmy z  niczym sie nie spieszyć i wszystkie pomiary wykonywać po kilka razy z toleracją bliską zeru bezwględnemu. 🙂

Zaopatrzeni w poziomicę, sufmiarkę, linkę z ciężarkiem, zaciski, długą i prostą kantówkę i stare radio rozpoczęliśmy.

Pierwszy buksztel (nr 12) jakoś poszedł, chociaż nie mając jako amatorzy  dostatecznej techniki, trochę nam przy nim zeszło. Przy drugim nagle odkryliśmy, że powierzchnia pokładu (dolna część drugiego buksztela) ma promień (R 25000) i trzeba też o tym pamiętać. Zostawiliśmy drugą buksztele (nr 11)  przymocowaną, ale wychodziliśmy wieczorem ze stoczni z poczuciem, że jest coś do malutkiej poprawy. Następna wizyta rozpocznie się więc od  poprawki, która nam nie dała ostatnio spać oraz dalszego mocowania wsporników z kantówki i bukszteli.

To na razie na tyle, nie za dużo, ale trzy buksztele stoją !! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.