MarUla – tak się będzie nazywać cz. 25 – relingi i kluza kotwiczna

Gdy tylko doszły dębowe deski od razu zacząłem przygotowywać w tzw. międzyczasie 😀 relingi. Jedna para to kabinówki, druga para – relingi dachowe. Narysowałem sobie prosty rysunek 🙂 z wymiarami, kupiłem otwornicę  fi 51 mm. Nie używałem specjalnie wyrzynarki, bo przy tej grubości deski na pewno wyszłoby krzywo. Po wywierceniu otworów, nawierciłem małe dziurki, a potem frezerka. Na pile rozdzieliłem relingi, zaokrągliłem frezarką wewnętrzne krawędzie, i długo dopieszczałem ręcznie. 🙂 Przyszła także część na dziób, nazywana fachowo kluzą kotwiczną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.