MarUla – tak się będzie nazywać cz. 28 – balast – część 1

Patrząc na temat wpisu już wiem, że będzie ciężko. 🙂  Z rzeczy potrzebnych mam na razie tylko ołów i śruby z nierdzewki 12×80 do mocowania balastu. Zamówiłem gips ogniotrwały i piankę dwuskładnikową Eko Produr PM 4032. Prace rozpocząłem od odwzorowania kształtu balastu bezpośrednio na kadłubie. Miejsca będące w kontakcie z pianką okleiłem grubą taśmą  izolacyjną, a boczne płyty okleiłem grubą folią malarską. Do odwzorowania kształtu użyłem wspomnianej pianki. Po próbach w piwnicy wyszło, że pianka powiększa się ok 40-krotnie przy czym bardzo dobrze odwzorowuje kształt i już po 3 godzinach jest bardzo twarda.  Ponadto dobrze kroi się piłką do drewna i szlifuje papierem.  Pierwsza próba była niestety nieudana. 😦 Obliczona objętość była dla 20C, a akurat w garażu było ok 15 i pianka nie urosła tyle ile trzeba. Złapałem nerwa, ale potem był ubaw, bo okazało się, że od winylowej taśmy izolacyjnej pianka tak łatwo nie odchodzi i tak naprawdę na pewno nie wyjąłbym wzoru w całości – najlepsza jest jednak folia (po bokach odeszło idealnie) i drugie podejście było właśnie z nią. Było 20C, zmieszałem w wiadrze oba składniki pianki, dla pewności dłużej mieszałem mieszadłem na wiertarce i wylałem. Pianka urosła perfekcyjnie, dokładnie wypełniając miejsce na balast. Na jednym zdjęciu wygląda jak ogromny nos. 🙂 Część odlewnicza w części 2.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.