MarUla – tak się będzie nazywać cz. 38 prace wykończeniowe cd..

Tak jak ostatnio wspominałem, rozprowadzam wiązki kabelków po łódce i wszystko spinam, zaciskam, podłączam i zabezpieczam opaskami termokurczliwymi. Podsumowując, elektryka nie taka straszna. Zobaczymy, ja się będzie potem to sprawowało. Muszę przed definitywnym zakończeniem tematu elektrycznego zakupić małą lutownicę, bo kabelki od urządzeń jakoś trzeba łączyć ze sobą. Ponadto zamówiłem kompas, głębokościomierz NASA, radio z SD/USB i pilotem, głośnik. 😛 Materace niestety nie przyjechały, ktoś zachorował, ktoś już nie pracuje, ktoś tam coś tam, generalnie muszę jeszcze raz umówić się na zdjęcie wymiarów. 😦 Aby było wygodnie siedzieć położyłem dwa oparcia ze starych foteli. Robi się coraz bardziej przytulnie. Ponadto zrobiłem blaty do „kuchni”. Wpadłem na pomysł, że zrobię je z podłogowej klepki dębowej, która leży w piwnicy od 5 lat. Najpierw  pocieniłem od spodu na heblarce i z 14 klepek powstały dwa blaty. Od spodu wzmocniłem je w poprzek 0,5 calową deską. Resztę widać na zdjęciach.

3 myśli na temat “MarUla – tak się będzie nazywać cz. 38 prace wykończeniowe cd..”

  1. no pięknie Marcinie, pięknie! trochę Ci zazdraszczam fazy budowy… bo ja jeszcze na etapie zładu….. Możesz podesłać te wytyczne do elektryki? za 5 lat sie przyda 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.