MarUla – tak się będzie nazywać cz. 57 prace wykończeniowe cd..

Dach zalaminowany (tkanina 200+Żywica 6011+utwardzacz IDA). Dzięki tkaninie peel ply szpachlowania było jak na lekarstwo. Po pierwszym szpachlowaniu i szlifowaniu położyłem najpierw epoksydowy szary Bosman 77, który wg mnie powinien nazywać się „płynną szpachlą”, a nie farbą. Potem znowu szlifowanie, znowu szpachlowanie i na to biały epoksydowy Bosman 54. Po delikatnym szlifowaniu pięknie widać, gdzie trzeba znowu nanieść poprawki epoksydową szpachlówkę. Znowu szlifowanie papierem 150  🙂 🙂 …  I na koniec 2 warstwy białej, poliuretanowej dwuskładnikowej Olivy Emapur. Zaczyna to nabierać wyglądu 🙂

W międzyczasie, gdy schła któraś z powyższych warstw, pomalowałem drugi raz, wcześniej przeszlifowane papierem 280,  burty i rufę. Używałem lakieru bezbarwnego Teknodur 0290 gloss metodą wałek/pędzel. Jak dla mnie (nie jest to kryptoreklama) ;), nie ma lepszego, bezbarwnego lakieru.

Kilka zdjęć poniżej, chociaż z tym mam zawsze kłopot, bo albo uwalony jestem jakąś chemią, albo chcę już tak szybko zmykać do domu, że zapominam zrobić kilku fotek…

MarUla – tak się będzie nazywać cz. 31 szlifowanie, szpachlowanie, malowanie

Po laminowaniu i odczekaniu 14 dni aż żywica dobrze stwardnieje, przyszła kolej na kolejną żmudną czynność, a mianowicie wykańczanie dna i burt.
Dno postanowiłem wykańczać następującymi etapami.
1. Malowanie Epinox Bosman 77 grubokryjącym. Bardzo dobrze kryje i tworzy grubą warstwę. Do nakładanie używałem  pędzla ławkowego.   Jedyna  wada Bosmana 77 to cena, na jedno malowanie zużywałem dwie puszki, czyli 180 zł. :(, a malowałem nim dwa razy.
2. Po wyschnięciu pierwsze szpachlowanie gotową szpachlą Olivy.
3. Szlifowanie papierem 60 szlifierką oscylacyjną
4. Odkurzanie, mycie denaturatem.
5. Druga warstwa Bosmana 77
6. Po wyschnięciu szpachlowanie gotową szpachlą Olivy.
7. Szlifowanie papierem 60 szlifierką oscylacyjną
8. Odkurzanie, mycie denaturatem
9. Trzecia wartstwa to Epinox 54 biały
10. Po wyschnięciu kolejne szpachlowanie gotową szpachlą Olivy.
11. Szlifowanie papierem 80 szlifierką oscylacyjną
12. Odkurzanie, mycie denaturatem
13. Czwarta wartstwa Epinox 54 biały
14. Tym razem juz bez szpachlowania, tylko zmatowienie papierem 120
15. Piąta warstwa Epinoxu 54
16. Ostatnie „szpachlowe popraweczki”
17. Ponowne zmatowienie papierem 120
18. Do ostatniego malowania użyłem Uniwin Optimal.
19. Namalowanie lini wodnej
20. Antyfouling Oliva VSE czerwona tlenkowa
Z burtami było trochę łatwiej :), bo:
1.Po laminowaniu delikatnie je zmatowiliśmy papierem 120 szlifierką rotacyjną
2. Poprawialiśmy niedoróbki (czyt. tam gdzie się nie podobało) przy ożyciu ręcznej cykliny (zapomniane narzędzie, ale ja je używam odkąd pamiętam)
3. Dokładne umycie denaturatem
4. Dwukrotne malowanie EPIFANES Polyurethane Clear Gloss, po każdym wymalowaniu matując powierzchnię papierem 240 szlifierką oscylacyjną.
Powyższe czynności zajęły nam pół sierpnia, cały wrzesień  cały październik. Trochę się zeszło, a i tak nie jestem w 100% zadowolony. Ale nie mam już sił i czasu na dalsze doszlifowywania, na targi nie jedzie. Trzeba łódkę odwracać i wykańczać jak najszybciej, tym bardziej , że od 4 grudnia płynę na 2 tygodniowy rejs. :D.

Do wyznaczenia linii wodnej użyłem laserowej poziomicy. Wypożyczyłem ją razem ze stojakiem w Warszawie na Bartyckiej w firmie Infopomiar. Jeden dzień to 50 zł co pobierają potem z kaucji, wystarczy w zupełności.

Dwa słowa o materiałach. Do rozprowadzania szpachli używałem plastikowych „kielni” różnych rozmiarów. Bardzo przyjemne w pracy i generalnie polecam. Malowanie to tylko wałki welurowe w przypadku dna , natomiast burty to malowanie natryskowe. Wałki używałem z długa rączką. Co do taśm maskujących to tutaj dorwał mnie dwa razy lekki wku…w. 🙂 Kupiłem kilka taśm papierowych w Castoramie (do linii wodnej potrzebna jest pierwsza taśma dość wąska). Naklejało się super, zaraz po malowaniu też odchodziła super, natomiast o zgrozo zostawał klej i to tam, gdzie najmniej go chciałem – na połączeniu linii wodnej z resztą. Stare powiedzenie, że chytry traci dwa razy znów mnie tu dopadło. Tym bardziej, że budując wiele modeli samolotów i okrętów ZAWSZE używałem renomowanych taśm albo Tamiyii albo 3M. I takie taśmy polecam, żadnych innych, bo szkoda potem pracy i czasu na precyzyjne czyszczenie kleju acetonem.